___PRANCHA-MISSING-1_ingles-copy

Captcha. Mały, irytujący prostokąt stojący na drodze szybkiemu wysłaniu wypełnionego formularza. Najczęściej wymaga przepisania z obrazka ciągu liter lub cyfr, niekiedy rozwiązania prostego zadania matematycznego lub wykazania się znajomością historii. Wszystko po to, by potwierdzić że nie jest się robotem, a wysyłana treść nie jest spamem.
A gdyby tę nieprzyjemną czynność zamienić na coś pożytecznego? Takie pytanie zadali sobie pomysłodawcy projektu „The Missing captcha” i w miejsce przypadkowych słów używanych w captchach wstawili zdjęcia, imiona i daty urodzin osób zaginionych.

W Brazylii, skąd pochodzi inicjator przedsięwzięcia – organizacja pozarządowa Mães da Sé (Mothers of Sé), rocznie bez śladu znika 40 tys. osób. Dlatego z informacją o zaginionych warto dotrzeć do jak najszerszego grona. Jak czytamy na stronie projektu:

„im więcej osób zobaczy wizerunek zaginionego, tym większe są szanse na jego odnalezienie”.

Wykorzystanie do tego celu captchy jest tym cenniejsze, że przepisywanie wymaga skupienia i zwrócenia uwagi na treść. Każdy wypełniający „The Missing captcha” na kilka sekund staje się e-wolontariuszem pomagającym w odnalezieniu konkretnej osoby. A jeśli wie coś na temat wyświetlonego w okienku zaginionego, może kliknąć „mam informacje na temat tej osoby” i łatwo skontaktować się z organizacją.
Biorąc pod uwagę liczoną w dziesiątkach tysięcy liczbę stron, które do zabezpieczania się przed botami używają techniki captcha, pomysł brazylijskiego stowarzyszenia może przynieść wspaniałe rezultaty.

źródło: http://fredrapha.com/865004006353/

Nie jest to pierwszy raz, gdy organizacja zajmująca się poszukiwaniem osób zaginionych wykorzystuje niestandardowe sposoby, by zwrócić uwagę na problem zaginięć. O jednym z nich pisałam tu: Błąd 404 w dobrej sprawie
A czy wiecie, że najprawdopodobniej każdy z Was był choć raz „captchowym” e-wolontariuszem? Dzieje się tak za sprawą innego projektu – reCAPTCHA. W tym przypadku zamiast losowo pojawiających się słów wyświetlane są takie, których program skanujący książki (OCR) nie mógł rozpoznać. Człowiek lepiej radzi sobie z odczytaniem niewyraźnego lub zniekształconego wyrazu, więc jeśli kilka osób w okienko odpowiedzi wpisze ten sam ciąg znaków, dotychczas nieznane słowo jest uznane za odszyfrowane.
reCAPTCHA powstała na Uniwersytecie Carnegie, a od 2009 roku jest realizowana przez Google. Zadaniem reCAPTCHy jest m.in. digitalizacja starych książek i pism, aby były dostępne również w wersji elektronicznej. I radzi sobie z tym doskonale. Jak dotąd, dzięki pracy rzeszy najczęściej niczego nieświadomych e-wolontariuszy, rozwiązano ponad 1,2 miliarda testów, co pozwoliło na rozpoznanie ponad 440 milionów słów i przeniesienie ponad 17600 książek do postaci cyfrowej. Imponujący wynik jak na kilkusekundową pracę pojedynczych użytkowników, prawda?

Jeśli chcielibyście któryś z opisanych rodzajów captchy zainstalować na swojej stronie, możecie pobrać je z: www.missingcaptcha.comhttps://www.google.com/recaptcha/intro/

 

Źródło informacji i grafik:
www.missingcaptcha.com
https://pl.wikipedia.org/wiki/ReCAPTCHA
https://www.google.com/recaptcha/intro/
https://www.whoishostingthis.com/resources/captcha/

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mal nie zostanie opublikowany.